czwartek, 20 lutego 2014

Four.

Obudziłam się cała obolała, powoli otworzyłam powieki i rozglądnęłam się dookoła i dostrzegłam Mike śpiącego na ziemi, jakiegoś czarnego chłopaka śpiącego na fotelu i jeszcze jednego pod stołem. Powoli dźwignęłam się i dostrzegłam coś co mnie załamało . Miałam obie ręce pocięte.
- Tylko nie to.- szepnęłam, a w moich oczach pojawiły się łzy. Praktycznie nic nie pamiętam i nie wiem co się ze mną działo. Na stole siedział nóż, kilka woreczków pewnie z narkotykami oraz to co mnie zdziwiło, czarna teczka i kilka broni. Wystraszona powoli wstałam i ubrałam bluzę odłożoną na kanapie, po czym przyciągnęłam do siebie teczkę i ją otworzyłam. Najpierw zauważyłam zdjęcia , które zatrzymały prawie moje serce. Było tam zdjęcie Mike i karteczka " Nauczyciel WF- David Morgan " , kolejne zdjęcie było James'a " James Arthur - przyjaciel , chłopak ". O co w tym chodzi ? Całowałam się z nauczycielem. Okropne. - pomyślałam i wyszłam jak najszybciej z tego domu, na dworze gdy już byłam dalej pozwoliłam by łzy spłynęły po moich policzkach . Pewnie wyglądam okropnie. Wyjęłam telefon z kieszonki i dostrzegłam, że już jest 17:00. O mój boże rodzice mnie zabiją. - pomyślałam i dostrzegłam masę nieodebranych połączeń, smsów i innych. Wręcz biegiem udałam się do domu. Jak już byłam przy nich po cichu weszłam do środka.
- Charlie Bieber natychmiast do salonu. !- krzyknął tata, wywróciłam oczami i udałam się tam. Na kanapie siedział mój tata, mama , Christiana, Selena, Justin, Ashley, koledzy Jusa i James .
- Co ?- burknęłam.
- Mamma mia ! - krzyknęła mama i mocno mnie przytuliła .- Dziecko, tak się martwiliśmy - powiedziała i potarła mój policzek.- Jadłaś coś w ogóle ? Wyglądasz okropnie i jesteś blada.- powiedziała mama. Kiwnęłam  głową na nie.
- Charlie może być nam wytłumaczyła co się z tobą działo ?- spytał wkurzony tata.
- Nie ważne.- powiedziałam patrząc w prost w podłogę.
- Nie ważne, tyle masz do powiedzenia ?! Nie było cię całą noc i prawie dzień !- krzyknął Justin stając naprzeciwko mnie.
- Nie mam zamiaru spowiadać się przed wami, a szczególnie przed tobą .- powiedziałam chamsko pokazując na mojego brata, po czym wyminęłam mamę i zmęczona udałam się na górę, tam zamknęłam drzwi i pierwsze to co zrobiłam to udałam się pod prysznic. Gdy byłam już w samej bieliźnie dostrzegłam kilka zadrapań na biodrach i parę siniaków na plecach.
- Nienawidzę brak świadomości tego skąd się to wzięło.- szepnęłam, rozebrałam się i weszłam pod gorącą falę wody. Przemyłam porządnie swoje ciało, następnie osuszyłam je białym ręcznikiem, wtarłam balsam i założyłam na siebie szare dresy i czarną koszulkę  większą niż ja, zmyłam makijaż pozostały , włosy spięłam w koka i udałam się do pokoju , gdzie siedziała całą zgraja ich wszystkich, natychmiastowo wróciłam do łazienki i założyłam bluzę i naciągnęłam rękawy na nadgarstki, bo jeśli by zauważyli to nie wiem co bym im powiedziała.
- Czego tu chcecie ?- spytałam biorąc z biurka swój telefon, odblokowałam go i dostrzegłam, że mam dwie wiadomości.
- Wkurza mnie to jak się zachowujesz.- powiedziała Selena , spojrzałam na nią zaskoczona.
- Wkurza cię to ? O mój boże, jeśli cie to wkurza to lepiej wyjdź z tego pokoju.- krzyknęłam wkurwiona do niej.
- Spokojnie.- powiedziała Christina.- Możesz nam wytłumaczyć co się z tobą działo ? -zapytała .
- Nie wasz interes.- powiedziałam patrząc na każdego z nich.
- Nie zachowuj się jak dziecko Bieber.- powiedział James.
- Odezwał się pan wielki kłamca.- powiedziała wkurwiona.
- Co ?- spytał zszokowany.
- Ty już wiesz co.- powiedziałam.
- Wytłumacz, chcemy wiedzieć.- odezwał się mój brat.
- Zamknij się.- powiedziałam do niego.
- Jestem w swoim domu.- powiedział stając naprzeciwko mnie.
- Ale jesteś w moim pokoju , więc z niego wyjdź.- powiedziałam chamsko.
- Nie możesz zrozumieć tego, że się martwimy !- krzyknęła Sel.
- Zamknij się i wyjdź , wali mnie to, że się martwisz, jesteś wielką oszustką Selena.- powiedziałam i stanęłam naprzeciwko niej.
- Co ? Jak śmiesz !- krzyknęła uderzając mnie z liścia. O nie. Zamachnęłam się i oddałam jej z pięści.
- Wyjdź cie z tego pokoju.- powiedziałam podniesionym głosem. Po chwili już ich nie było, zamknęłam drzwi i zjechałam po nich. Nienawidzę ich, nienawidzę ich.- powtarzałam sobie kołysząc swoje ciało i uspokajając go. Nagle przypomniałam sobie, że dostałam wiadomości. Wzięłam telefon do ręki i otworzyłam jedną z nich. " Kochanie dlaczego tak szybko uciekłaś, nie doczekałaś finału suko. "  To Mike, nie przepraszam David. Ohh.- jęknęłam i otworzyłam drugą. Był tam filmik. Momentalnie łzy spłynęły po moim policzku. Na nim było ukazane jak Mike, znaczy David radzi mi bym uspokoiła się i zrobiła to, zaczął się ciąć, a potem mi pomógł i pozwolił bym nacinała swoje ciało.
- O mój boże.- szepnęłam i usunęłam dwie wiadomości , po czym wytarłam policzki , zdjęłam z siebie ta obrzydliwą bluzę i weszłam na łóżko ,a potem pod kołdrę . Przejechałam palcem po bliznach i zasnęłam...


Trochę się namieszało. Zapraszam do komentowania. Przepraszam za błędy. Dziękuję. Ola

3 komentarze:

  1. łooo O_O ej nieźle O_O masakra O_O to się porobiło O_O


    ale nie no zajebisty ;*** kocham Cię hah czekam na nexta małpko ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej :) super, ja chce dalej :* to wciąga, nawet nie wiem kiedy przeczytałam te 4 rozdziały :) czekam i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mega mnie wciągnęło, wow :) Masz talent :) Zapraszam do siebie ! http://thisworldscaresmee.blogspot.com/2013/06/na-poczatek-chciaabym-przyblizyc-wam.html

    OdpowiedzUsuń